
Rozbitek, szczęściwie odnalazł się na brzegu. fot. imorze.pl
W środę około godziny 16.30 po zachodniej stronie główek portu zauważono dryfującą na morzu paralotnię. O sprawdzenie, czy jej właściciel nie potrzebuje pomocy poproszono, znajdujący się w pobliżu statek wycieczkowy „Santa Maria”. Załoga statku nie dostrzegła rozbitka.
Do akcji natychmiast ruszyła załoga łodzi hybrydowej R-27 Brzegowej Stacji Ratownictwa z Kołobrzegu. Ratownicy wyciągnęli paralotnię na wschodni falochron portu. Rozpoczęły się poszukiwania na morzu. W przeczesywaniu akwenu brała udział jednostka ratownicza Szkwał oraz załoga łodzi hybrydowej. Po 2 godzinnej akcji zauważono kitesurfera, który zjawił się na falochronie po swoją własność i nie miał pojęcia, że szukają go ratownicy.
imorze.pl