Tylko w czerwcu utonęło już 18 osób. To dopiero początek sezonu kąpielowego. Od początku maja utonęło jednak już 48 osób. Wysokie temperatury i słoneczna aura sprawia, że chętniej spędzamy czas nad wodą.

Jeśli jednak zapomnimy o podstawowych zasadach bezpiecznego wypoczynku, relaks nad wodą może zamienić się w tragedię.
Tak właśnie było w ubiegłą sobotę nad zalewem Bagry w Krakowie, gdzie 25-letni mężczyzna utonął tuż obok kąpiących się osób. Do wypadku doszło na niestrzeżonym odcinku kąpieliska.

Tragiczne statystyki
W ubiegłym roku od maja do września życie w wodzie straciło w sumie 470 osób. Większość ofiar stanowili mężczyźni w wieku powyżej 50. roku życia oraz w wieku od 31 do 50 lat. Zginęło także 39 kobiet.
Niestety do niebezpiecznych zdarzeń na wodzie często dochodziło w związku z wcześniejszym spożywaniem alkoholu. W ubiegłym roku u 129 ofiar stwierdzono obecność alkoholu we krwi.
Do śmiertelnych wypadków najczęściej dochodziło w weekendy. Średnio co czwarty z nich miał miejsce w sobotę, a co piąty w niedzielę.

Nie zapominajmy o bezpieczeństwie
W tym roku policjanci również odnotowują już śmiertelne ofiary nierozważnego wypoczynku nad wodą. Tylko podczas długiego czerwcowego weekendu utonęło 13 osób. Przed nami kolejne ciepłe dni, podczas których wielu z nas będzie korzystało z wypoczynku nad wodą. Mimo że to czas relaksu, nie możemy zapomnieć o trzeźwości umysłu, rozwadze i bezpieczeństwie.
O czym jeszcze należy pamiętać? Unikajmy niestrzeżonych kąpielisk i akwenów, na których obowiązuje zakaz pływania. Wybierajmy strzeżone kąpieliska, gdzie nad bezpieczeństwem naszym i naszych dzieci czuwa dodatkowo ratownik.
Pod żadnym pozorem nie wolno pływać po alkoholu i narkotykach. Pamiętajmy również, by nie wskakiwać do wody rozgrzanym – różnica temperatur może wywołać szok termiczny. Nie kąpmy się w wodzie, której temperatura nie przekracza 14 stopni Celsjusza.

Podchodźmy do wody z ostrożnością – nie przeceniajmy swoich umiejętności. Na otwarte wody wypływajmy tylko z asekuracją. Pływanie daleko od brzegów i po zapadnięciu zmroku mogą okazać się śmiertelnie niebezpieczne. Nie skaczmy – w szczególności na główkę – do nieznanej i zbyt płytkiej wody. W rzece pływajmy zawsze zgodnie z prądem, a nie pod prąd.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy i dodaj swój komentarz

Odpowiedz